Home > Trasy wycieczek > Galeria Borghese

TRASA - GALERIA BORGHESE

Galeria Borghese - to ongiś prywatna kolekcja potężnego rodu rzymskiego. 26 letni siostrzeniec Papieża Pawła V Kardynał Scipione Borghese wystawia za murami miasta pałac przeznaczony na kolekcję sztuki antycznej i współczesnej. Wyborny znawca sztuki i łowca młodych talentów zgromadził tutaj najwspanialsze obrazy i posągi, które nie zawsze były uzyskiwane w przyzwoity sposób. Kardynał wykorzystując swoją pozycję - często wymuszał od twórców dzieła zamówione przez innych zleceniodawców. Oprócz posągów i płócien był też kolekcjonerem rzadko spotykanych rzeczy - minerałów i rozmaitych kwiatów i drzew. Założył ptaszarnię z egzotycznymi okazami. W ogromnym parku, w którym piękno przyrody poparte było ludzkim talentem Borghese organizował wykwintne spotkania. Właśnie u Kardynała Borghese, młodziutki Bernini miał okazję oglądania antycznych dzieł, które później okazały się bardzo głęboką inspiracją dla jego twórczości.

Galeria Borghese: rzeźby Berniniego, m.in.: "Porwanie Dafne", "Dawid", "Pluto i Proserpina", rzeźbiarski akt Paoliny Buonaparte dzieło Canovy , kolekcja obrazów Tycjana oraz wiele innych.

Czas zwiedzania ok. 3 godziny.

fotofoto

reklama BIURO PODRÓŻY

Pani Basiu, nasza rzymska Przewodniczko, dziękujemy za serce i wiedzę, jaką nam Pani przekazała. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci lekcja historii o antycznym Rzymie. Obiecujemy zapamiętać datę założenia Rzymu i anegdotę z nią związaną. dzieci z ośrodka z Białęj Podlaskiej
~Bożenka
2010-08-11

:) a nam towarzyszyła truskaweczka :)
~Ewa Kuś
2010-08-09

Ja i maz tez mielismy przyjemnosc zwiedza Rzym pod Pani wspaniala opieką. Ale to juz 2 lata. Była Pani niezmordowana, taki upal - lipiec. I ta charakterystyczna cytrynka na dlugiej antenie, zebysmy się nie pogubili. Dzięki. Krystyna
~Krystyna
2010-08-05

Witam P.Basiu chciałam jeszcze raz podziękować za mile spędzone godziny za zwierzaniu Rzymu były to niezapomniane chwile .dziękuje jeszcze raz
~Ewa Kuś
2010-08-03

Jako nastolatka zafascynowana starożytnością obiecałam sobie,że kiedyś pojadę do Włoch zobaczyć te wszystkie cuda, o których tyle czytałam. Nie na wycieczkę, tylko jako samodzielna podróżniczka. Zrobiłam to mając 44 lata. Od tego czasu zobaczyłam wiele krajów i miast, lecz Rzym pozostał w mym sercu na pierwszym miejscu.Kiedyś tam wrócę i znów przejdę trasą Toski, bohaterki opery Pucciniego.I może na tarasie Zamku Anioła spotkam p.Basię z polską grupą i posłucham jej opowieści o Wiecznym Mieście? Kto wie...
~jolka
2010-07-20

Projekt strony, wykonanie oraz hosting: Infoglob